30 października 2009

Wyspałam się już i teraz nieco się nudzę. Wysłałam kilka, może kilkanaście CV. Jak dotąd nikt się nie odezwał. Nawet na praktyki w najbliższym czasie nie ma szans, bo po ostatnim zjeździe wolnych terminów nie ma chyba do końca roku... Bajdyłej, polecam dobrze przemyśleć studia na kierunku, na którym można spotkać wielu nauczycieli (w roli studentów, rzecz jasna). Są po prostu okropni, bardzo niekultu krótko mówiąc. Przynajmniej ci na logopedii.
A w ogóle to widziałam swoją krtań od środka ;)

17 października 2009

bezrobocie

W piątek spałam do 11:00, śniadanie zjadłam gdzieś tak koło 13:00, a ubrałam się w okolicach 15:00. Lubię :)

Chyba powinnam zmienić nazwę bloga, ale po co? Na razie nie będę się nudzić w pracy z powodów oczywistych. Będę za to intensywnie przeglądać różne ogłoszenia, a one są często tak durne, że aż fascynujące. Totalny przerost formy nad treścią, jak w teczkach po SB. Najlepsza ta mania wymagania listów motywacyjnych na każde stanowisko. Ciekawe, co ma napisać kandydat na pracownika firmy sprzątającej biura? Że od dziecka uwielbiał ścieranie kurzu, że dźwięk odkurzacza jest najsłodszą muzyką dla jego uszu a wyrzucanie śmieci to jego hobby i chciałby dalej rozwijać tę pasję?? Żenada. W ogóle listy motywacyjne ssą. Nigdy nie wiem, co tam właściwie napisać i jeszcze z żadnego nie byłam zadowolona. Jak widać żaden potencjalny pracodawca też nie... Trzeba się było porządnie zastanowić nad wyborem kierunku studiów, to może by mi lepiej szło szukanie. A ja dopiero po 6 latach od matury wpadłam na w miarę sensowny pomysł na zarabianie na chleb. Szkoda tylko, że to wymaga jeszcze 3 lat nauki.

15 października 2009

this is the end ;)

Po prostu koniec stażu! Jakiś podejrzanie dobry nastrój dzisiaj mam, aż normalnie przyniosłam do roboty cukierki na pożegnanie ;) Nawet "ciekawa" podróż do roboty mnie dzisiaj nie zdenerwowała za bardzo. Ale swoją drogą mogliby naprawić światła na Powstańców Śl. albo chociaż postawić tam jakiegoś Grubego Wieśka, żeby pomachał rękami i pokazał, kto ma stać, a kto jechać, bo dzisiejszy wynik był doprawdy imponujący - 3 przystanki w 35 minut. A że do pracy mam 15 przystanków, to sobie wyobraźcie...
Za to jutro mogę sobie spać, ile mi się podoba :)))

PS Dostałam prezencik na koniec stażu - korale. Nawet całkiem ładne ;)

13 października 2009

trochę cierpliwości kupię. pilne

Do końca zostało mi niecałe 3 dni, ale jak wiadomo - końcówa wchodzi najgorzej. Szefowa na urlopie, więc koleżanki Sekretarki nie mają za dużo roboty i w związku z tym przeglądają gazety, internet i inne tam takie. Wszystko by było ok, gdyby nie ich komentarze. Szczególnie te dotyczące konferencji i wystawy organizowanej przez IPN w przyszłym tygodniu. Konferencja o kontrkulturze, a to dla koleżanek temat zupełnie obcy, jak się okazuje. No i te komentarze... Tragedia. Szczególnie te dotyczące Pomarańczowej Alternatywy. A ja tak sobie myślę, że jak się odpowiednio wcześnie zwlokę z wyra, to się chyba wybiorę posłuchać o punk-rocku (nie wiem, od kiedy to się po polsku pisze z myślnikiem, ale właśnie tak jest napisane w programie), jest też coś o ekologii, hippisach i Ruchu Wolność i Pokój. Tylko jak tu dotrzeć na 9:00 do Ossolineum, kiedy już się nie pracuje i nie trzeba wstawać przed świtem?
Dzisiaj porcji gramatyki alternatywnej nie mam, ale obiecuję poprawę.

6 października 2009

jesień

czyli wstawanie do roboty jest jeszcze trudniejsze niż dotąd. Masakra. Całkiem ciemno, zimno i pada. I tłum w autobusie, bo tu tramwaje są priorytetem i tylko one jeżdżą częściej (tj. 5x na godzinę) w czasie tzw. "porannego szczytu". Ale do ipeenu nie jeżdżą tramwaje, więc teraz mam problem z wsiadaniem i spóźniam się jakieś 20 min do pracy. Ale wisi mi to, bo już się nie mam po co starać być dobrym pracownikiem. Ostatnio jestem totalną symulantką-bumelantką. Staż się kończy 15.10., w pracy muszę odsiedzieć jeszcze 5 dni (mam 2 dni urlopu, hurra!), a opinię do PUP mam już w teczce, z podpisem Szefowej. Pisałam ją sama, więc zawiera same komplementy ;)
Nie wiem, czy z "faktem" cokolwiek się uda, innej pracy też nie mam w perspektywie. Mam za to 50h praktyk z logopedii do zaliczenia w tym roku i chyba tym się zajmę w najbliższym czasie. Będę podsłuchiwać dzieci w przedszkolu ;) A potem wyższa szkoła jazdy - ośrodek dla dzieci autystycznych. Chyba jednak wolę te dzieci niż "koleżanki " z biura. Obawiam się tylko hałasu...
A poza tym jest się czym pochwalić - moja praca mgr zostanie wydana jako e-book :) Będzie kosztować całe 20zł i mam nadzieję, że kupi ją ktoś więcej niż mama. I może mama S. ;)

A tymczasem kolejna porcja "mądrości" SB: " X jest inspektorem ds. uczni w szkole rolniczej", "Y jest człowiekiem dobrym w każdą stronę", "Z dokonuje awantur w barze >Sarenka<, " XY jest jego kolegą ze studi na jednej z uczelń wyższych".