13 października 2009

trochę cierpliwości kupię. pilne

Do końca zostało mi niecałe 3 dni, ale jak wiadomo - końcówa wchodzi najgorzej. Szefowa na urlopie, więc koleżanki Sekretarki nie mają za dużo roboty i w związku z tym przeglądają gazety, internet i inne tam takie. Wszystko by było ok, gdyby nie ich komentarze. Szczególnie te dotyczące konferencji i wystawy organizowanej przez IPN w przyszłym tygodniu. Konferencja o kontrkulturze, a to dla koleżanek temat zupełnie obcy, jak się okazuje. No i te komentarze... Tragedia. Szczególnie te dotyczące Pomarańczowej Alternatywy. A ja tak sobie myślę, że jak się odpowiednio wcześnie zwlokę z wyra, to się chyba wybiorę posłuchać o punk-rocku (nie wiem, od kiedy to się po polsku pisze z myślnikiem, ale właśnie tak jest napisane w programie), jest też coś o ekologii, hippisach i Ruchu Wolność i Pokój. Tylko jak tu dotrzeć na 9:00 do Ossolineum, kiedy już się nie pracuje i nie trzeba wstawać przed świtem?
Dzisiaj porcji gramatyki alternatywnej nie mam, ale obiecuję poprawę.

Brak komentarzy: