W piątek spałam do 11:00, śniadanie zjadłam gdzieś tak koło 13:00, a ubrałam się w okolicach 15:00. Lubię :)
Chyba powinnam zmienić nazwę bloga, ale po co? Na razie nie będę się nudzić w pracy z powodów oczywistych. Będę za to intensywnie przeglądać różne ogłoszenia, a one są często tak durne, że aż fascynujące. Totalny przerost formy nad treścią, jak w teczkach po SB. Najlepsza ta mania wymagania listów motywacyjnych na każde stanowisko. Ciekawe, co ma napisać kandydat na pracownika firmy sprzątającej biura? Że od dziecka uwielbiał ścieranie kurzu, że dźwięk odkurzacza jest najsłodszą muzyką dla jego uszu a wyrzucanie śmieci to jego hobby i chciałby dalej rozwijać tę pasję?? Żenada. W ogóle listy motywacyjne ssą. Nigdy nie wiem, co tam właściwie napisać i jeszcze z żadnego nie byłam zadowolona. Jak widać żaden potencjalny pracodawca też nie... Trzeba się było porządnie zastanowić nad wyborem kierunku studiów, to może by mi lepiej szło szukanie. A ja dopiero po 6 latach od matury wpadłam na w miarę sensowny pomysł na zarabianie na chleb. Szkoda tylko, że to wymaga jeszcze 3 lat nauki.
1 komentarz:
gratuluję zakończenia stażu i pękam z zazdrości nad porą wstawania i sniadania :-) Pozdrawiam ze swojej świątyni Przerostu Formy Nad Treścią ...
Prześlij komentarz